Pytania i odpowiedzi

Pytania i odpowiedzi

Dlaczego lekarz, kardiolog – Pim van Lommel – zajął się badaniami Doświadczeń Śmierci Klinicznej (DŚK)?

W 1969 roku Pim van Lommel uczestniczył w udanej reanimacji pacjenta, który został przywieziony z rozległym zawalem i u którego ustała praca serca. Człowiek ten po pewnym czasie opowiedział mu o tunelu, miłości, świetle… Lekarz wiedział, że zgodnie z jego medyczną wiedzą pacjent był martwy i nie powinien mieć jakichkolwiek wspomnień. Pim van Lommel w miarę upływu lat zorientował się, że człowiek ten nie był wyjątkiem – wielu ludzi miało podobne przeżycia.

 

Co to jest DŚK?

Zjawisko to można zdefiniować jako relację ze wspomnień i przeżyć podczas nadzwyczajnego stanu świadomości, w którym następują wspólne elementy: doświadczenie przemieszczania się przez tunel ze światłem na końcu, panorama życia, spotkanie ze zmarłymi krewnymi lub znajomymi, możliwość obserwowania reanimacji swojej osoby.

Niezwykły stan świadomości występuje wyłącznie pod wpływem bardzo wyjątkowych czynników: zatrzymania akcji serca, śmierci klinicznej, niezwykłych przeżyć emocjonalnych… Szacuje się, że podczas ostaniach pięćdziesięciu lat koło 25 milionów ludzi doświadczyło tego zjawiska.

 

Dlaczego nie każdy przeżywa DŚK?

Nie wiadomo. Wielu naukowców uważa, że zjawisko to da się wytłumaczyć niedotlenieniem mózgu lub działaniem na chorego silnych leków. Nadal jednak nie tłumaczy to dlaczego jeden człowiek widział tunel, światło, zmarłych… A inny nie ma żadnych wspomnień.

 

Czy człowiek zmienia się po DŚK?

Tak. Większość ludzi tęskni za światem, w którym byli, gdy nastąpiło np. zatrzymanie akcji serca. Wspominają bezinteresowną miłość, dobroć, współczucie, oddanie, radość, szczęście… Poznali prawdy niedostępne przeciętnemu człowiekowi, nie znaczy to że po „powrocie” potrafią je dokładnie zdefiniować czy opisać. U większości ludzi całkowicie zanika strach przed śmiercią, pojawiają się także paranormalne zdolności, np. jasnowidzenie, o wiele bardziej rozumieją także innych, rozwija się empatia i współczucie.

Pozostała treść widoczna tylko dla osób zalogowanych. Zarejestruj się.

Dodaj komentarz